Ostatnie tygodnie były dla mieszkańców Miasta Ogrodu Sadyba prawdziwym testem bezpieczeństwa, gdy osiedlowe uliczki, takie jak Zielona czy Goraszewska, zamieniły się w ekstremalnie śliskie tafle lodu. Problem, nagłośniony przez naszą redakcję doczekał się interpelacji radnej Zofii Jaworowskiej, a ta oficjalnej odpowiedzi ze strony mokotowskiego ratusza. W obliczu licznych skarg na „skandaliczny stan ulic”, władze dzielnicy, które dotąd rygorystycznie przestrzegały ekologicznych postulatów mieszkańców, nie wykluczają zmiany swojej polityki.
Ekologiczny wybór mieszkańców
Obecny model utrzymania dróg na starej Sadybie wynika z woli samych mieszkańców wyrażonej w 2016 roku. Jak przypomina w oficjalnej odpowiedzi na interpelację Katarzyna Potapowicz, zastępca burmistrza dzielnicy Mokotów, podczas konsultacji społecznych aż 94% głosujących opowiedziało się za odśnieżaniem jezdni bez użycia środków chemicznych, w tym soli drogowej. Celem tej decyzji była ochrona zabytkowego drzewostanu oraz łap zwierząt domowych. Przez lata, przy łagodniejszych zimach, płużenie i sypanie piaskiem było wystarczające, jednak obecny sezon zweryfikował te założenia.
Urząd przyznaje: Metody mechaniczne zawiodły
Tegoroczne, długotrwałe mrozy pokazały, że dotychczasowy standard odśnieżania nie gwarantuje bezpieczeństwa. Katarzyna Potapowicz zauważa w swoim piśmie: „W takich warunkach, stosując tylko mechaniczne metody (płużenie), nie ma możliwości usunięcia całego zalegającego śniegu z jezdni i dochodzi do jej oblodzenia”.
Burmistrzyni dodaje również, że w przypadku tak obfitych opadów, jakie obserwowaliśmy niedawno, „uszorstnienie takiej nawierzchni piaskiem daje tylko połowiczne efekty”. Choć dzielnica zlecała dodatkowe sypanie piachem tuż przed interwencją radnej, lód na jezdniach pozostawał wyzwaniem nie do pokonania tradycyjnymi sposobami.
Bezpieczeństwo staje się priorytetem
W obliczu nieskuteczności dotychczasowych działań, urząd dzielnicy deklaruje gotowość do zmian. Katarzyna Potapowicz zapowiedziała jednoznacznie: „Biorąc pod uwagę tegoroczne doświadczenia i niewielką skuteczność dotychczasowej metody odśnieżania (...), ponownie przeanalizujemy sposób odśnieżania tego obszaru”.
Władze Mokotowa podkreślają, że ich nadrzędnym obowiązkiem jako zarządcy dróg jest „zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom ruchu drogowego”. Pytanie, czy do czasu zapowiadanego powrotu arktycznej aury w drugim tygodniu marca, urzędnikom uda się wypracować kompromis, który pogodzi ekologiczne postulaty mieszkańców z koniecznością skutecznego zwalczania zlodowaceń na ulicach Sadyby.
