Elektrociepłownia Siekierki od 2021 roku jest miejscem, które uważnie obserwują miłośnicy sokolnictwa z całej Polski. Na specjalnie zainstalowanej platformie i budce lęgowej przy jednym z kominów od kilku lat gnieździ się para sokołów wędrownych – samica Astra i samiec Skierek. Przez lata składali jajka, które nigdy się nie wykluwały. Zeszłoroczny Cudny był pierwszym przełomem. Tegoroczny wtorek stał się prawdziwym triumfem.
Miesiąc wyczekiwania i dziurka w jajku
Wszystko zaczęło się 20 marca, kiedy Astra zniosła ostatnie, czwarte jajko. Od tamtej chwili zegar zaczął odmierzać czas inkubacji. Fani, skupieni na profilu FalcoFani na Facebooku oraz na forum strony Peregrinus.pl, śledzili każde drgnięcie obrazu z dwóch kamerek na żywo ustawionych przy gnieździe. Wieczorem 20 kwietnia użytkowniczka Inspe zauważyła: "Jest blisko, coraz bliżej kolejnego cudu nad Wisłą. Astra też wie co robi. Po jej zachowaniu widać, że ona coś słyszy, czego my nie słyszymy."
Rankiem 21 kwietnia, jeszcze przed szóstą, użytkowniczka Kanela zaraportowała: "Przed 6 Astra pokazała jajka, na jednym widoczna dziurka, Astra zaglądała do niej, delikatnie skubała. Intensywnie roluje, zagląda pod siebie, słucha, ale też jest bardzo skupiona." Do forum zaczęli ściągać kolejni obserwatorzy. Wiadomo było, że czas klucia bliski.
Minęły dwie godziny. Trzy. Po dziewiątej rano na kamerach wciąż cisza – żadnego pisklęcia, tylko skupiona Astra skulona nad jajkami. Napięcie na forum rosło. Po dziewiątej Sandra Poćwiardowska skwitowała krótko: "Siekierki pip – Astra zagląda do dziurki." Ale minuty wciąż płynęły.
9:37 – eksplozja emocji na Facebooku
O godzinie 9:37 przyszła ta chwila. Z pierwszego jajka wykluł się pisklak. Sylvie Dan jako jedna z pierwszych obwieściła na forum: "Astra, właśnie witamy nowego szponaka – witaj na świecie, maluszku!" Wpis błyskawicznie zebrał 540 polubień. Forum eksplodowało.
Krystyna Zawadzka skomentowała: "Astra, gratulacje – walczyła mimo mało szans." Na co Sylvie Dan odpowiedziała: "W tym roku szanse były znacznie większe niż w ubiegłym. Skierek regularnie przynosił jedzenie, a ona nie musiała na tak długo schodzić z jaj, żeby zapolować." Daria Radzka dodała: "Ależ ona się naczekała na te maluchy... Lata całe. W tamtym roku cud, a w tym roku to już pełnia szczęścia sokolej mamy."
Justyna Stefaniak podsumowała entuzjastycznie: "Astra, królowa złota! Tak za nią trzymałam kciuki – no i późne ojcostwo Skierka. Moje ulubione gniazdo w tym roku!" Nika Wika też nie kryła entuzjazmu: "Siekierki dzisiaj rozbiły bank! Cały naród na kamerkach."
14:46 i 15:30 – rekord goniony rekordem
Gdyby pisklakowi z 9:37 zabrakło towarzystwa, i tak byłby to dzień do zapamiętania. Ale o 14:46 z kolejnego jajka wykluło się drugie pisklę. Forum znów huknęło. A o 15:30 – trzecie. Łącznie w ciągu niespełna sześciu godzin na świat przyszła trójka małych sokołów.
Patrycja Szlachta zawołała: "Chyba rekord klucia. Jak jeszcze pojawi się czwarty, to już w ogóle." Dorota Bigda doprecyzowała: "Troje naraz kluło się w innych gniazdach, ale tu to ogólnie rekord." Katarzyna Respondek dodała: "Ojej, jak ja się cieszę! Bardzo trzymałam kciuki za to gniazdo. Fantastyczna przemiana Skierka – mega zaskoczenie. Dalej kibicuję maluchom, oby tak dalej!"
Użytkowniczka Kanela, która spędziła cały dzień przy kamerkach, podsumowała go na Peregrinus.pl: "Niesamowity dla mnie ten dzień, trzy klucia od rana. Skierek nieporadny, często wręcz zabawny w tych próbach, ale wyraźnie zainteresowany swoim potomstwem."
Skierek – ojciec roku po latach zaniedbań
Jednym z głównych tematów poruszanych przez społeczność był niezwykły zwrot w zachowaniu Skierka. W poprzednich sezonach samiec był mało zaangażowany – rzadko siedział na jajkach, Astra musiała samodzielnie długo inkubować i polować. W tym roku wszystko się zmieniło. Już na etapie wysiadywania jajek Skierek regularnie przynosił Astrze jedzenie, a na dobę przed kluciem po raz pierwszy spędził ponad dwie godziny wysiadując jaja.
Krystyna Banaczkowska wykrzyknęła: "Ojciec roku na mur beton. Żodyn go nie pobije, żodyn." Ania Chani i Dorota Bigda spekulowały, że to zeszłoroczny Cudny mógł coś uruchomić w głowie Skierka – przez kilka tygodni samiec obserwował pisklę, nawet jeśli nie angażował się aktywnie w opiekę. Monika Klimek-Rozmus przyznała: "W tym roku stara się. A że to już wiekowy facet, więc mu wychodzi raz lepiej, raz gorzej. Mnie osobiście zaskoczył w tym roku i to na plus."
Kanela, która prowadziła szczegółowe dzienniki obserwacji, opisała na Peregrinus.pl moment historyczny z 20 kwietnia: "O 6 włączyłam podgląd i zobaczyłam siedzącego tyłem sokoła w budce. Początkowo myślałam że to Astra, jednak w momencie kiedy się odwrócił można było rozpoznać Skierka. Siedział z wszystkimi jajami pod sobą, zasypiał." Kilka godzin później, 21 kwietnia, zaciekawiony powitał swojego pierwszego pisklaka.
Jedno jajko jeszcze czeka. A przed nimi najtrudniejszy czas
W gnieździe pozostało jedno jajko, z którego do rana 22 kwietnia pisklę jeszcze się nie wykluło. Choć fani trzymają za nie kciuki, już samo troje piskląt to historyczny rekord dla tego gniazda – rok temu był tylko jeden Cudny.
Teraz przed Astrą i Skierkiem najtrudniejszy rozdział: regularne karmienie trójki głodnych piskląt i ich ogrzewanie z możliwie jak najkrótszymi przerwami. Oboje rodzice muszą współpracować – jedno pilnuje gniazda i grzeje pisklęta, drugie poluje i przynosi jedzenie. Każda dłuższa przerwa w ogrzewaniu może być groźna dla tak małych pisklaków.
Cudny najprawdopodobniej nie przeżył
Radość z narodzin trójki piskląt miesza się z refleksją nad losem zeszłorocznego Cudnego – pierwszego pisklęcia, które wykluło się w gnieździe na Siekierkach i okrzyknięto Cudem nad Wisłą. Sokół był obrączkowany i wyposażony w nadajnik, który pozwalał śledzić jego wędrówki. Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku nadajnik wskazywał, że odwiedził Nowy Dwór Mazowiecki, Pomiechówek, Izabelin i Blizne. Niestety, niedługo później sygnał się urwał.
Sławomir Sielicki ze Stowarzyszenia Na Rzecz Dzikich Zwierząt "Sokół" powiedział nam: „Nic nie wiemy o losach Cudnego. Przestał nadawać jeszcze w zeszłym roku. Zapewne zginął.”
To smutna, ale nieodłączna część życia dzikich ptaków. Pierwsze miesiące po opuszczeniu gniazda są najtrudniejsze – młody sokół musi samodzielnie nauczyć się polowania i przetrwać. Statystyki są nieubłagane: większość sokołów (60%-75%) nie dożywa roku. Cudny jednak na zawsze pozostanie w historii Siekierek jako ten pierwszy – pisklę, które otworzyło nowy rozdział dla tej pary i dla całej społeczności fanów.
Jak śledzić losy rodziny z Siekierek?
Dalsze losy powiększonej rodzinki sokołów z Siekierek można śledzić na profilu FalcoFani na Facebooku oraz na stronie Peregrinus.pl, gdzie dostępne są kamerki na żywo z gniazda. Społeczność jest aktywna przez całą dobę – fani z różnych stron Polski relacjonują każdy ruch rodziców i piskląt.
AKTUALIZACJA, 22 KWIETNIA, godz. 20.20
Jak wynika ze zdjęć, zamieszczonych na profilu FalcoFani na Facebooku, dzień po przyjściu na świat trójki piskląt na Siekierkach, 22 kwietnia o godz. 19.51 dołączył do nich czwarty młody sokół. Tym samym pisklaki wykluły się z wszystkich czterech jajek.
