Jeziorko Czerniakowskie przez długie lata traktowane było jak nieużytek. Zaśmiecone skarpy odstraszały odwiedzających. Nie było żadnej infrastruktury, która pozwalałaby w zorganizowany sposób poznawać wartości przyrodnicze tego wyjątkowego miejsca. Zmieniło to zaangażowanie lokalnych społeczników – przede wszystkim Przemka Paska z Fundacji Ja Wisła oraz Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Miasto Ogród Sadyba – którzy postanowili sięgnąć po warszawski budżet partycypacyjny (obecnie zwany obywatelskim).
Od głosowania do działania
Ponad 1100 osób z Sadyby, Czerniakowa i Stegien zagłosowało na projekt w edycji budżetu partycypacyjnego z 2014 roku. Dzięki temu „Ścieżka dla Jeziorka Czerniakowskiego” znalazła się wśród projektów, które zwyciężyły w rejonie dolnego Mokotowa i przeszły do fazy realizacji. Projekt miał charakter wieloetapowy i kompleksowy. Obejmował nie tylko fizyczne zagospodarowanie terenu, ale też edukację, ochronę przyrody i budowanie lokalnej wspólnoty.
Pasek miał jasną diagnozę problemu. „Jeziorko mnie zachwyca od lat, ale jego okolica bardziej odrzuca niż przyciąga" – mówił portalowi Sadyba24.pl w czerwcu 2014 roku, przed pierwszym głosowaniem. „Kiedy przybyłem tam w grudniu (2013 roku – przyp. red.), okazało się, że miejsce to jest kompletnie zaniedbane, tonie w śmieciach, nie da się wokół brzegów swobodnie przejść."
Szef Ja Wisła wiedział też, czemu ma służyć projekt. „Edukować trzeba, bo jest to klucz do tego, by ludzie faktycznie o to miejsce dbali. Niewielu zdaje sobie sprawę, że Jeziorko jest ewenementem na skalę województwa. Warszawiacy zaczynają doceniać to, dopiero jak tu przyjadą, wejdą w ten klimat i dowiedzą się kilku faktów"– przekonywał.
W pierwszej fazie zaplanowano 12 stacji wokół Jeziorka. Przy każdej miały stanąć tablice edukacyjne, ławki i kosze na śmieci. Wszędzie przewidziano wytyczenie ubitej ścieżki gruntowej, wystarczająco szerokiej i trwałej, by mogły z niej korzystać wycieczki szkolne.
Celem Paska było jednak coś więcej niż infrastruktura. Jak tłumaczył autor projektu, ścieżka miała stanowić tylko jeden z etapów rewitalizacji Jeziorka. Po wcześniejszym oddolnym sprzątaniu i sadzeniu drzew, docelowo miała powstać szeroka koalicja mieszkańców, firm i urzędników, która ocali akwen od degradacji i przywróci go przyrodzie i ludziom.
Brygada, która usunęła 170 ton śmieci
Zanim ścieżka mogła zostać otwarta, teren wymagał gruntownego oczyszczenia. Skrzyknięci przez Paska bezrobotni z okolicy, skupieni w tzw. Brygadzie Czerniakowskiej, zebrali i wywieźli 170 ton śmieci zalegających od lat na brzegach akwenu. Potem wytyczyli i utwardzili grunt pod przyszły szlak.
Brygada działała przez wiele miesięcy i docierała do kolejnych zaniedbanych zakątków okolicy. Społecznicy zawitali m.in. na tyły Fortu IX przy Powsińskiej, gdzie zebrali 70 worków śmieci, trochę złomu i kilka zniszczonych tapczanów. Było to pierwsze w historii sprzątanie w tym miejscu.
Żywe kosze z myślą o przyrodzie
Charakterystycznym elementem projektu stały się oryginalne kosze na śmieci. Nad Jeziorkiem ustawiono 14 wiklinowych koszy, posadowionych na żywokołach wierzbowych – ponad metrowych słupkach z pędów wierzby zdolnych do wytwarzania korzeni. Wiosną miały z nich wyrosnąć gałązki.
Forma koszy nawiązywała do lokalnej tradycji rybackiej. Inspiracją była „wiraszka" – pleciona pułapka na ryby, stosowana przez mieszkańców Czerniakowa i Siekierek od zarania dziejów aż do połowy XX wieku. Współczesne wiraszki w formie koszy miały łapać odpady.
Ceremonia z udziałem budowniczych
Ścieżkę oficjalnie otworzyli 23 kwietnia 2016 roku trzej organizatorzy: burmistrz Mokotowa Bogdan Olesiński, prezes Fundacji Ja Wisła Przemek Pasek i prezes Towarzystwa Miasto Ogród Jerzy Piasecki. Oprócz urzędników i lokalnych działaczy na uroczystość przybyli mieszkańcy okolicy. Pojawili się też szczególni goście – członkowie legendarnej już Brygady Czerniakowskiej, bezrobotni mieszkańcy Czerniakowa, którzy własnymi rękami usunęli 170 ton śmieci z brzegów Jeziorka.
Na otwarciu zaprezentowano specjalnie przygotowane plansze ze zdjęciami. Dokumentowały wielomiesięczną akcję sprzątania oraz piesze i wodne wycieczki edukacyjne – i były pokazywane publicznie po raz pierwszy. Po krótkiej części oficjalnej z okolic plaży ruszył prowadzony przez Paska spacer brzegami akwenu. Trasa miała kształt ósemki: pierwsza część wiodła od plaży przy Jeziornej w kierunku Elektrociepłowni Siekierki, a druga – wzdłuż klubu Sinnet ku północnym brzegom i z powrotem.
1200 dzieci na pokładzie
Otwarcie było zaledwie początkiem bogatego programu edukacyjnego. We wrześniu 2016 roku zrealizowano 55 rejsów edukacyjnych dla uczniów szkół podstawowych. Udział wzięło łącznie 1200 dzieci – najmłodsze zaledwie sześcioletnie. Wszystkie przeszły wyszkolenie szalupowe, poznając tajemnice Jeziorka.
Dla większości dzieci był to pierwszy kontakt z wodą i łódką. Wielu uczestników deklarowało przed zajęciami strach przed wodą. Po wszystkim przechodzili cudowną metamorfozę: od szczura lądowego do młodszego marynarza. Obok rejsów prowadzono też wycieczki lądowe z przewodnikiem – zaplanowano ich łącznie pięćdziesiąt do połowy listopada.
Więcej niż ścieżka
Projekt nie ograniczał się do spacerów i tablic. Fundacja uzyskała zgodę Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na prace para-inwestycyjne w rezerwacie. Powstała pływająca platforma dla rybitw. Usunięto zniszczone pomosty i postawiono nowe. Po raz pierwszy od trzydziestu lat skoszono też pasy nawłoci zarastającej brzegi Jeziorka. Dzięki temu obejście całego akwenu stało się wreszcie możliwe. Przy ścieżce pełnił dyżury pierwszy w historii rezerwatu strażnik. Patrolował teren, dbał o czystość, wykonywał drobne naprawy i udzielał informacji przechodniom.
Projekt, który rósł z roku na rok
Sukces pierwszej edycji zachęcił do działania w kolejnych latach. W głosowaniu budżetu partycypacyjnego na rok 2016 projekt poparło już 1470 osób. Mieszkańcy dolnego Mokotowa co roku tłumnie głosowali za kolejnymi etapami Ścieżki. W edycji na rok 2017 utwardzono ścieżki wokół Jeziorka, uzupełniono piasek na plaży i odbudowano naturalny drzewostan łęgowy poprzez nasadzenia drzew i krzewów. Zbudowano też karmniki dla ptaków i paśnik dla saren.
W następnych latach zakres prac stale się poszerzał. Kolejne edycje przyniosły koszenie nawłoci, instalację szlabanów i toalet, budowę drewnianych schodów oraz zarybianie sandaczem i węgorzem. Realizacja projektu rozciągnęła się na lata 2018–2022. Gdy Przemek Pasek zakończył swoją rolę głównego pomysłodawcy, animatora i wykonawcy, opiekę nad rezerwatem przejął Zarząd Zieleni Warszawy. Inwestycje trwały nadal. W edycji budżetu obywatelskiego na rok 2024 uzupełniono piasek na plaży, postawiono leżaki parkowe i kosze do segregacji odpadów oraz zainstalowano monitoring wizyjny.
Dziedzictwo dekady
Dziesięć lat po wiosennym otwarciu Ścieżka dla Jeziorka Czerniakowskiego pozostaje przykładem tego, co możliwe, gdy mieszkańcy wezmą sprawy w swoje ręce. Projekt pokazał, że budżet obywatelski, wolontariat i oddolna organizacja potrafią w realny sposób zmienić oblicze zapomnianego miejsca. Rezerwat na południu Mokotowa odzyskał godność. Tysiące dzieci i dorosłych mogło odkryć, że w środku wielkiego miasta kryje się prawdziwy przyrodniczy skarb.
