Przez ponad dwa lata od złożenia wniosków biuro planowania przestrzennego w stołecznym ratuszu pracowało nad projektem, który ma po raz pierwszy kompleksowo uregulować zagospodarowanie Jeziorka Czerniakowskiego i jego otuliny. We wtorek 19 maja 2026 r. projekt trafił do publicznego wglądu. Każdy może się z nim zapoznać i złożyć uwagi. To ostatni moment, by wpłynąć na kształt planu przed głosowaniem Rady Warszawy.
Aby ocenić, w jaką stronę idą zmiany zaproponowane w projekcie, zestawiliśmy postulaty dwóch instytucji, które żywo interesują się tym terenem, ale często mają odmienne cele. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Miasto Ogród Sadyba, reprezentujące mieszkańców Sadyby, opowiada się po stronie zachowania przyrody, zwykle kosztem ograniczenia zabudowy. Urząd Dzielnicy Mokotów w większym stopniu myśli natomiast bardziej o przyszłych potrzebach miasta - o mieszkańcach planowanych osiedli, czy o instytucjach takich jak OSiR czy kluby sportowe. Obie instytucje – Towarzystwo i dzielnica - złożyły wnioski do planu w listopadzie 2023 r. Sprawdziliśmy, które z nich ratusz uwzględnił, a które pominął.
Czego chcieli społecznicy i dzielnica - wnioski z 2023 r.
Składając wnioski do planu w 2023 roku, Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Miasto Ogród Sadyba żądało przede wszystkim precyzyjnych zapisów. Nieprecyzyjne sformułowania otwierają furtkę dla zabudowy — przekonywali społecznicy. Domagali się minimum 90% powierzchni biologicznie czynnej na wszystkich działkach wokół zbiornika. Chcieli objąć brzegi kategoriami zieleni naturalnej lub parkowej oraz zachować ogrody działkowe. Postulowali zakaz nowej zabudowy na terenie przy Jeziornej 2, użytkowanym przez klub sportowy Delta Warszawa. Jako priorytet wskazali zagwarantowanie dopływu wody dobrej jakości do wysychającego zbiornika.
Wydział Architektury i Budownictwa Dzielnicy Mokotów wnioskował z kolei o ochronę rezerwatu i bioróżnorodności jako cel nadrzędny planu. Dzielnica chciała zachowania rekreacyjnego charakteru terenu i zakazu nowej zabudowy mieszkaniowej. Postulowała utrzymanie stadniny koni i kortów tenisowych. W zakresie infrastruktury wnioskowała o zaprojektowanie ul. Goczałkowickiej jako drogi dojazdowej i ul. Wolickiej jako lokalnej. W imieniu OSiR złożyła koncepcję zagospodarowania terenu przy ul. Jeziornej 4 - z nowym budynkiem o powierzchni 370 m², boiskiem do siatkówki, pomostem, placem zabaw i windą dla niepełnosprawnych.
Co ostatecznie znalazło się w projekcie planu
Północny kraniec Jeziorka: zdziczałe działki pracownicze ustępują miejsca dzikiej naturze. To największa zmiana w całym projekcie i zarazem najważniejsza z punktu widzenia ochrony rezerwatu.
Na północnym krańcu Jeziorka, po obu stronach zbiornika, leżą tereny oznaczone w projekcie jako 4.1.Zn i 4.2.Zn. Dziś to krajobraz zaniedbania: podupadłe, miejscami dosłownie rozpadające się ogródki pracownicze. Część z nich od lat stoi pusta lub jest dzierżawiona przez dzielnicę Mokotów w stanie głębokiego nieużytku. Teren wygląda jak peryferia peryferii.
Plan przekształca ten teren w zieleń nieurządzoną lub naturalną ze 100% powierzchnią biologicznie czynną. Nie będzie tu żadnej zabudowy. Roślinność ma być odtwarzana gatunkami rodzimymi, zgodnymi z naturalnym siedliskiem. Innymi słowy: teren ma zdziczeć — i to jest cel, nie przypadek. Powstanie szeroki pas buforowy wokół najcenniejszego fragmentu rezerwatu. To ten fragment, w którym gniazdują rzadkie gatunki ptaków, dla których spokój i brak ludzkiej ingerencji są warunkiem przetrwania.
Likwidacja tych działek może spotkać się ze sprzeciwem obecnych dzierżawców. To nieuchronny koszt wyboru, którego planiści musieli dokonać, by ochronić zagrożoną przyrodę i cenne gatunki zwierząt.
Pewien zgrzyt w tej koncepcji jest jednak widoczny. Na tych samych terenach - z założenia dzikich i pozbawionych ingerencji człowieka - projekt planu dopuszcza prowadzenie ruchu rowerowego. Wynika to zapewne z realizacji koncepcji „zielonych pierścieni", czyli tras pieszo-rowerowych, które mają oplatać Warszawę i prowadzić z centrum w naturę. Oba cele - dzika przyroda i ruch rekreacyjny - wydają się sobie jednak wzajemnie przeczyć.
Wschodnie i południowe brzegi: zieleń urządzona zamiast dzikiej. Na wschodnim brzegu Jeziorka, za istniejącą ścieżką edukacyjną, w miejscu obecnych – dość zadbanych - działek, projekt wprowadza rozległy pas zieleni urządzonej - parku z 90% powierzchnią biologicznie czynną. To tereny oznaczone symbolami 6.1.ZPp, 6.2.ZPp, 6.3.ZPp.
Na południu zachodzi podobna sytuacja: w miejscu zapasowego boiska klubu Delta, od lat porośniętego trawą i nieużytkami, plan przewiduje zieleń urządzoną (6.6.ZPp). Powierzchnia biologicznie czynna musi tam stanowić minimum 80% powierzchni terenu. Działka ma być zagospodarowana zielenią komponowaną. Z drugiej strony, plan dopuszcza realizację obiektów i urządzeń sportowo-rekreacyjnych o charakterze niekubaturowym. Funkcja zieleni urządzonej i zapasowego boiska być może uda się pogodzić.
Zieleń urządzona to park, nie dzika natura. Oznacza ścieżki, ławki, zagospodarowanie dla ludzi – przynajmniej w przypadku terenów po wschodniej stronie zbiornika. Można te tereny traktować jako kontrolowany bufor — pas, który ma przyjmować ruch rekreacyjny i tym samym odciągać go od wrażliwych stref brzegowych rezerwatu. Jest to czytelny ukłon w stronę przyszłych mieszkańców Czerniakowa Południowego na północy rezerwatu oraz okolic na południu, którzy będą potrzebować terenów do wypoczynku.
Siedziba Delty przeniesiona, nowego budynku OSiR nie będzie. Projekt planu przesuwa możliwości zabudowy na terenie klubu sportowego Delta Warszawa przy Jeziornej 2. Zamiast tuż przy granicy z kąpieliskiem od ul. Jeziornej, nowa siedziba klubu może stanąć przy kortach tenisowych od strony ul. Goczałkowickiej. Stoi tam już od lat parterowa szatnia. Plan dopuszcza, by budynek w tym miejscu poszerzył się i urósł do trzech kondygnacji.
Postulowany przez OSiR Mokotów i popierany przez dzielnicę nowy budynek o powierzchni 370 m² na terenie kąpieliska przy ul. Jeziornej 4 w projekcie planu nie pojawia się. Teren oznaczony jako 4.9.Zn dostał za dominujące przeznaczenie zieleń nieurządzoną, z maksymalnie 1% powierzchni zabudowy. Pozwala to zachować i przebudować istniejący budynek, ale nie dobudować nowego obiektu.
Historyczna lodownia do adaptacji. Odnotować warto też los lodowni przy ul. Bernardyńskiej 1. To budynek z historią: od połowy XIX wieku aż do lat czterdziestych XX wieku gromadzono w nim lód wycinany zimą z tafli zamarzniętego Jeziorka. Stąd dostarczano go do sklepów i restauracji w całej Warszawie. Po wojnie budynek popadł w zapomnienie i przez dekady niszczał. Lokalnym społecznikom od lat zależało na jego ratowaniu. Do budżetu obywatelskiego na rok 2026 zgłoszono projekt zakładający oczyszczenie budynku z graffiti, usunięcie gruzu i samosiewów zacieniających ściany, odtworzenie dawnego poziomu gruntu oraz umieszczenie tabliczki z historią miejsca — o funkcji lodowni, dawnym gospodarstwie ogrodniczym i farmie chalucowej działającej tu podczas okupacji.
Projekt przepadł. Urzędnicy odrzucili go, powołując się na przepisy rezerwatowe: plan ochrony rezerwatu zakazuje budowy nowej infrastruktury, a utwardzenie ścieżek prowadzących do obiektu zmniejszyłoby powierzchnię biologicznie czynną. Plan miejscowy może ten impas przełamać: teren 4.1.Zn wprost dopuszcza zachowanie i adaptację lodowni do celów edukacyjnych.
Wieża widokowa przy północnym krańcu Jeziorka. Na terenie 4.3.Zn plan wyznacza lokalizację wieży widokowej o maksymalnej wysokości 25 m. Ma być wykonana z drewna lub metalu. Ani społecznicy z Towarzystwa Miasto Ogród Sadyba ani urząd dzielnicy Mokotów nie postulowali tego rozwiązania w swoich wnioskach z 2023 r..
Parkingi przy Gołkowskiej: zostają, z małym uzupełnieniem. Teren przy ul. Gołkowskiej, gdzie od lat parkują samochody, dostaje przeznaczenie placu publicznego lub zieleni urządzonej. Uzupełnieniem przeznaczenia podstawowego, zajmującym do 40% powierzchni, ma być pętla autobusowa z parkingiem terenowym (symbol 10.1.KPp/ZPp). A skoro pętla to dopuszczono też mały budynek zaplecza socjalnego dla kierowców autobusów — do 4 m wysokości. Towarzystwo Miasto Ogród Sadyba postulowało wyłącznie parking bez zabudowy kubaturowej. Charakter terenu jako publicznie dostępnego, a nie deweloperskiego, został jednak zachowany.
Ul. Wolicka i Goczałkowicka uregulowane. Oba postulaty drogowe dzielnicy zostały uwzględnione. Ul. Goczałkowicka zyskuje status drogi dojazdowej (KD-D). Ul. Wolicka dostaje status drogi lokalnej (KD-L) z minimalną szerokością pasa 16,5 m. Historyczna nawierzchnia Wolickiej — bruk kamienny wpisany do gminnej ewidencji zabytków — podlega ochronie i w razie remontu musi zostać odtworzona.
Ogrody działkowe po zachodniej i południowo-zachodniej stronie zbiornika zostają. Trzy tereny ogrodów działkowych (9.1.ZD, 9.2.ZD, 9.3.ZD) zachowują funkcję ROD. Dopuszczono altany do 35 m², budynek administracyjny do 100 m² i minimalną powierzchnię biologicznie czynną na poziomie 90%. To realizacja postulatu zarówno Towarzystwa, jak i dzielnicy.
Woda dla Jeziorka w planie. Projekt odpowiada na wieloletni problem wysychającego zbiornika. Przewiduje system zbiorników biofiltracyjnych połączonych z Jeziorkiem przez muldy i rowy obsadzone roślinnością hydrofitową. Dopuszcza budowę rurociągów zasilających zbiornik wodami opadowymi spoza obszaru planu. Na całym obszarze obowiązuje zakaz obniżania poziomu wód podziemnych.
Kiedy i jak wziąć udział w konsultacjach
Projekt planu jest wyłożony do publicznego wglądu od 19 maja do 23 czerwca 2026 r. Dyskusja publiczna odbędzie się w Internecie w czwartek 28 maja o 17.00. Z projektantami można dodatkowo porozmawiać telefonicznie (w poniedziałki 25 maja i 1 czerwca 2026 r., w godzinach 13.00 – 16.00 pod numerem telefonu 22 325 81 08) lub stacjonarnie (w poniedziałek 8 czerwca 2026 r. w godzinach 13.00 – 16.00 w Centrum Łowicka, ul. Łowicka 21, sala 25).
Uwagi można składać do 23 czerwca 2026 r. m.in. w formie elektronicznej pod tym linkiem. O innych formach składania uwag i o sposobach połączenia się na spotkanie internetowe można przeczytać na stronie miasta. Tam również znajduje się tekst i mapa projektowanego planu miejscowego.
