Dziś, 16 kwietnia, Rada Warszawy ma zatwierdzić projekt uchwały, który betonuje obecny stan rzeczy: jedynym oficjalnym kąpieliskiem w 2026 roku pozostanie wyznaczony, 30-metrowy fragment Jeziorka Czerniakowskiego przy ul. Jeziornej 4. Zgodnie z dokumentem, sezon ma tam trwać od 7 czerwca do 6 września.
Decyzja ta zapada w cieniu przeprowadzonych w lutym konsultacji społecznych, w których mieszkańcy i organizacje społeczne, takie jak Stołeczne WOPR, alarmowali o drastycznej dysproporcji między liczbą ludności a dostępnością bezpiecznych miejsc do kąpieli. Ratownicy wskazują, że w upalne weekendy jedyna miejska plaża jest tak przeludniona, że ludzie ryzykują życie, kąpiąc się obok strefy strzeżonej, co w poprzednich latach kończyło się tragicznie.
Mieszkańcy apelowali o nowe miejsca do kąpieli
Jak pisaliśmy wcześniej, podczas konsultacji mieszkańcy domagali się uruchomienia większej liczby kąpielisk, wskazując na potencjał plaż nad Wisłą (m.in. Poniatówki czy Rusałki) oraz gocławskiego Balatonu. Urząd Miasta odrzucił jednak te postulaty, powtarzając argumentację z lat ubiegłych: żaden miejski podmiot nie był zainteresowany organizacją takich miejsc ze względu na brak funduszy, zanieczyszczenie wody w rzece oraz skomplikowane procedury prawne. Dodatkowo, urzędnicy zasłaniają się lukami w przepisach, twierdząc, że Rada Warszawy nie ma uprawnień do uchwalania długofalowej strategii tworzenia nowych kąpielisk, o co wnioskowali ratownicy.
Kąpielisko we Włochach?
Nadzieję na realną zmianę dawała inicjatywa radnej Melanii Łuczak (Lewica - Miasto Jest Nasze), która w interpelacji domagała się zbadania jakości wody i przywrócenia kąpieliska w Stawach Koziorożca we Włochach. Radna przypomniała, że miejsce to przez dekady służyło lokalnej społeczności, oferując plażę i stanicę harcerską.
W odpowiedzi z 10 kwietnia 2026 r. miasto definitywnie odrzuciło jednak ten pomysł. Magdalena Młochowska, Dyrektor Koordynator ds. Zielonej Warszawy, w swoim piśmie wyjaśniła: „Staw Koziorożca jest zlewnią dla odwodnienia dróg gminnych. Część wód opadowych i roztopowych spływa do ww. zbiornika bez podczyszczenia”.
Urzędniczka wskazała również na inne czynniki dyskwalifikujące to miejsce z funkcji rekreacyjnej. Jak podkreśliła Magdalena Młochowska: „Staw Koziorożca powstał po wyrobisku gliny, a jego dno zostało utwardzone gruzem, co jest widoczne przy obecnym niskim stanie wody. Utworzenie w tym miejscu kąpieliska stwarzałoby zagrożenie dla mieszkańców”. W podsumowaniu odpowiedzi na interpelację Młochowska stwierdziła wprost, że wobec powyższych faktów „zlecenie badania wody w tym zbiorniku wydaje się niezasadne”.
W efekcie warszawiakom pozostaje jedynie zatłoczona plaża na Sadybie, a szanse na nowe miejsca do bezpiecznych kąpieli w innych dzielnicach zostały ponownie odłożone na przyszłość.
